stuffed mice in english

March 8, 2010

bez moderoweania

pisanie lewa reka, choc latwiejsze od mycia sie pod lewa pacha, ciagle nalezy do wyzwan.
bo wiedziec Wam trzeba, ze moja prawa dlon chwilowo zawiesila dzialalnosc.
to ponoc nie artretyzm, byc moze alergia, zapalenie czy infekcja.
w kazdym razie przytylo jej sie bardzo i zaradzic maja temu antyhistaminy (cztery dziennie), antybiotyki (rownie cztery), antyzapalne (ile trzeba) i smarowidla. pamietajmy jednak, ze liczne i rozniace opinie lekarskie to ciagle tylko opinie. nier zapominajmy rowniez, ze niegdysiejszy nieudany romans z dentysta na zawsze zmniejszyl stopien mojego zaufania do medykow-konowalow. badzmy wiec mysli dobrej, lykajmy to, co uwzamy za sluszne, obserwujmy efekty i miejmy nadzieje, ze dlon w miedzyczasie nie eksploduje.

February 24, 2010

“czy nadal używacie starych Westonów?”

weston zdjęcie
sekonic zdjęcie

zapytał starszy pan na chwilę przed tym, jak zrobiłam mu zdjęcie do paszportu. “mam jeden w domu”- odpowiedziałam zgodnie z prawdą, jako że chwilowo Weston pomieszkuje wśród mojego bałaganu.
Weston Master III – lata pięćdziesiąte zamknięte w dłoni. wspaniały projekt z bajecznie gęstym cyferblatem. jak dla mnie, urodą ustępuje jedynie swojemu poprzednikowi.
niestety Weston nie nadąża za szybkością światła studyjnego, zatem dziś zastępuje go Sekonic. wyraźnie brzydki światłomierz, ale z podświetlaną tarczą i taką ilością funkcji, że nie pozostaje mi nic innego, jak go tylko bardzo lubić. to jednak inne, z dala od estetyki, pragmatyczne lubienie.
zdarzyło Wam się tęsknić za pięknem przedmiotów?

February 22, 2010

kim byłam? {1}

kolekcja zdjęcie

podczas ostatniej wizyty w Polsce, spakowałam wszystkie książki i większość drobnostek, które jeszcze chcę. wyprowadziłam się z domu – pomyślałam na widok kartonów przywiezionych przedwczoraj przez Tatę. osobliwy zbiór przedmiotów, zapisków, wycinków obudził we mnie mnóstwo wspomnień. kim byłam, co robiłam i co chciałam z jakiegoś, często już nawet dla mnie samej niejasnego, powodu zakonserwować w pamięci?

{1}
>w podstawówce moja nauczycielka od plastyki zwykła siadać na biurku i opowiadać o Paryżu tak, że zechciałam ujrzeć te wszystkie cuda na własne oczy. to właśnie wtedy wpadłam na pomysł wymiany ocen na wakacje zamiast barbie ze zginanymi nogami:) czternastoletnia ja lubiła jeszcze bieganie po muzeach, dziś wolę spacerować /bilet, plan Cité des sciences & de l’industrie/.
>byłam ciągle gdzieś spóźniona. najczęściej na autobus, następnie spotkania, zajęcia i tak dalej. ze spóźnialstwem i brakiem czasu wiążą się mandaty za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu. pierwszy dostałam za pośpiech do sklepu z jeansami. panowie policjanci uraczyli mnie zdaniem: “napiszemy, że pani biegła, wtedy mniej pani zapłaci” i odpowiednią zniżką /mandat. zapłacony/.
>lubiłam kreskówki. do tego stopnia, że rysowałam głównych bohaterów. nadal lubię, ale przestałam rysować /kojot w ołówku/
>odkryłam second-hand. w Kopenhadze dorwałam wypisane, kolorowane pocztówki. podobają mi się do dziś. /kartka z Nyhavn/
>drugi mandat dostałam za pośpiech do kwiaciarni spowodowany pośpiechem na spotkanie autorskie. tym razem panowie policjanci oferowali podwiezienie mnie na miejsce spotkania. zniżki nie było. /bilet bez krzesła, ale z kuponem/
>miałam jakąś słabość do kolorowych spinaczy. hm, kiedy ja ostatnio używałam spinaczy?

February 16, 2010

miało być o czymś innym, ale chwilowo daję odpocząć palcom i nadgarstkom
co nie zmienia faktu, że
są nowe zdjęcia na shiftspace

February 12, 2010

od wtorku do soboty

dwulatka zdjęcie

dwulatka zdjęcie

jak nakłonić dwuletnie dziecko z nadmiarem osobowości do fotogenicznej współpracy.
hm… jakieś pomysły?

Older Posts »

Creative Commons License
This work by stuffedmice.net is licensed under a Creative Commons Attribution-Non-Commercial-No Derivative Works 2.0 UK: England & Wales License