Boat trip





my dad visited us late July/early August and we hired a boat and went for a trip. it was pleasantly ordinary. the last photo shows the point at which we chickened out and decided to go back. we regretted it later so we hope to persevere next time
końcem lipca/początkiem sierpnia, odwiedził nas mój tata. wynajęliśmy łódkę i wybyliśmy na przyjemnie zwyczajną wycieczkę. ostatnie zdjęcie pokazuje miejsce, w którym stchórzyliśmy i postanowiliśmy wracać. później tego żałowaliśmy, więc miejmy nadzieję, że następnym razem popłyniemy dalej.
tak angielsko pieknie.czy to brzoza placzaca?piekne jest to zdjecie
Słowem – daliście ciała, mili Państwo :) Gdybym z Wami był, kazałbym płynać. Ja bym zaczekał i pilnował, żeby nic drogi powrotnej nie barykadowała ;)
bardzo ladna okolica, gdzie to?
Anonim (Kasiadakini?), tak, to płacząca wierzba:) Wussup, ano daliśmy. Następnym razem popłyniemy dalej, a jak utniemy, zwalę na Ciebie;) Sneaky Magpie, to odcinek między Hampton i prawdopodobnie Weybdidge.