stuffed mice

zdjecie jagodowe

trzy tygodnie (!) temu piekłam jagodowe muffiny. odkąd M. podarował mi książkę o pieczeniu, jak klątwa spadła na mnie potrzeba przetworów z mąki. za czasów szkoły średniej to było moje nieuświadomione hobby. pierwszy przepis, płatki kukurydziane w czekoladzie, podpatrzyłam wcześniej, gdzieś w podstawówce. w książce, która wpadła mi wtedy w ręce. nie pamiętam, o czym była tamta książka. pamiętam, że była z pobliskiej biblioteki, miała miękką okładkę oklejoną folią i brązową taśmę klejącą na grzbiecie. co dziwne, pamiętam też, jak pachniała.

jako wróg systemu vista, cierpliwie czekałam na xp
lightroom i cs4 szlag trafił
ale on to naprawia, więc wkrótce nadrobię zaległości

4 comments
  1. eM says: March 10, 20099:36 pm

    oj, oj, smaczne. Przysiegam, ze to zdjecie pachnie jagodami

  2. mice says: March 11, 200910:15 pm

    ech, kiedy ja dla Ciebie coś upiekę…

  3. sasiedzki mafinozerca says: March 25, 20093:12 pm

    Mufiny, jak powszechnie wiadomo, bierze sie z vending machines.
    Wiec cos mi sie tu nie zgadza.
    A ze zapach ksiazki sie pamieta… Boze, rozpoznalbym zapach mojego pierwszego Klossa nawet na drugim koncu targu w Marakeszu. A juz ksiazki z bibioteki…

  4. mice says: March 31, 20093:11 pm

    Z vending machines? Nigdy nie próbowałam. To z importu? :)

Submit comment