stuffed mice

na zebraniu cieszę się, że nie obowiązuje mnie niewolniczy nakaz: jeśli chcesz dwa lub więcej tygodni urlopu, poproś o nie trzy miesiące wcześniej

w autobusach i pociągach podczytuję przewodniki

7 comments
  1. kasiadakini says: March 12, 20096:48 pm

    po…?

  2. mice says: March 12, 20098:46 pm

    przed:) Japonią.

  3. eM says: March 14, 200911:50 pm

    one more week left

  4. kasiadakini says: March 15, 20095:28 pm

    O, cholera:))))))))))))Ja uwielbiam sushi.To musi byc dopiero wyladowac tam i patrzec jak sei robi na blacie przed Toba.W ogole strasznei egzotyczna kultura.Do teraz pamietam ksiazke Ruth Benedict(antropolozki) o kuluturze Japonii.Choc tytulu juz nie ha!, ha! jakby wysmial Bart z Simpsonow:) Fajnych wakacji:))))

  5. mice says: March 15, 20098:58 pm

    Ja, jak na złość, nie lubię rzeczy słodko-kwaśnych, więc na sushi raczej nie czekam:) co innego noooooooodles!
    dziękuję!

  6. do ostatniego.. says: March 16, 20092:54 pm

    o zesz.. a ja zapomnialem podac adres, a przeciez pocztowka “obiecana” ;)

  7. mice says: March 16, 20096:52 pm

    pamiętam, pamiętam:) wylatujemy w nidzielę, więc masz jeszcze trochę czasu.

Submit comment