na zebraniu cieszę się, że nie obowiązuje mnie niewolniczy nakaz: jeśli chcesz dwa lub więcej tygodni urlopu, poproś o nie trzy miesiące wcześniej
w autobusach i pociągach podczytuję przewodniki
na zebraniu cieszę się, że nie obowiązuje mnie niewolniczy nakaz: jeśli chcesz dwa lub więcej tygodni urlopu, poproś o nie trzy miesiące wcześniej
w autobusach i pociągach podczytuję przewodniki
po…?
przed:) Japonią.
one more week left
O, cholera:))))))))))))Ja uwielbiam sushi.To musi byc dopiero wyladowac tam i patrzec jak sei robi na blacie przed Toba.W ogole strasznei egzotyczna kultura.Do teraz pamietam ksiazke Ruth Benedict(antropolozki) o kuluturze Japonii.Choc tytulu juz nie ha!, ha! jakby wysmial Bart z Simpsonow:) Fajnych wakacji:))))
Ja, jak na złość, nie lubię rzeczy słodko-kwaśnych, więc na sushi raczej nie czekam:) co innego noooooooodles!
dziękuję!
o zesz.. a ja zapomnialem podac adres, a przeciez pocztowka “obiecana” ;)
pamiętam, pamiętam:) wylatujemy w nidzielę, więc masz jeszcze trochę czasu.