na oślep i pusty żołądek



częściej niż nie
kiedy gotujemy, on chwyta za aparat i strzela
powyżej:
ganmodoki (tofu z shiitake, kelp, marchewką i tak dalej), czyli po japońsku
halloumi z grzybami, couscous z burakami, sałatka z oliwkami, czyli po śródziemnomorsku
kurczakowe casserole, czyli po brytyjsku
Mlask.
A właściwie, to MLASK!
A co było na deser? :)
Oj, coś mi się zdaje, że podczas najbliższej podróży londyńskiej będę w Twe drzwi walić w porze obiadu ;-)
Przeapetycznie to wszystko wygląda :)
dla mnie wyzyny, to ide do kuchni po… rolmopsy.zaintrygowal mnie kuskus z buraczkami,lubie to i to
Halloumi jest przeboskie. Szkoda, żem na diecie :))!
Somsiad, deser, jeśli bywa, to zwykle są nim owoce lub lody (choć nie zawsze tak było:). Maszka, proszę walić:) Kasia, couscous i buraki to domowy kompromis, on lubi to pierwsze, ja to ostatnie. Hm, kiedy ja ostatnio jadłam rolmopsy… Textural, ja też na diecie, ale znasz jakąś mysz, która obojętnie przejdzie obok sera?:)