czego chcą ludzie?

zaśmiałam się głośno widząc najpopularniejsze postanowienia Londyńczyków. wyprowadzić się z Londynu – klasyk! z drugiej strony, niektórym Nowojorczykom było równie śpieszno zostawić za sobą Wielkie Jabłko.
w sumie okazuje się, że świat jest bardziej hippie niż myślałam: poznać język migowy, pływać z delfinami, sprawić sobie kolejny tatuaż – nie mogłam uwierzyć, że one wszystkie przewyższyły liczbą wiecznie obecne życzenie bycia bardziej zorganizowanym.
tak, dołączyłam do ……………. (miejsce na Twój odpowiedni przymiotnik) klubu. na szczęście jest więcej sposobów na powiedzenie tego, czego chcemy. a te polaroidy są tego świetnym przykładem.
swoją drogą – nowe zdjęcia na shiftspace
“Jerk off in every state” takie proste, a jednak w swej skali godne podziwu. Ech, plany, cele, osiągnięcia… Ja to najbardziej lubię, jak one się tak same wydarzają ;D.
Rozgościłem się na shiftspace. Zajrzałem na blog współautorki – się okazało, że mieszkamy prawie po sąsiedzku :)