


mojemu przyjacielowi, Kermitowi, jakiś czas temu urodził się syn. ma na imię Aleksy. zrobiłam więc kartkę. Kermit nie lubi abstrakcji, co oznacza, że rozważam dołączenie instrukcji obsługi z interpretacją. dobrze jednak było sobie przypomnieć, jak bardzo lubię gazetowe wycinanki i jak bardzo nie lubię klejenia:)
mojej kumpeli dziewczyna tez robi swietne wyklejanki gazetowe.stwierdzam ze sa oznaka swietnego poczucia humoru, jesli nie poczucia wszechobecnego surrealizmu i inteligencji ( nasza nobilistka wislawa tez wykleja )podoba mi sie ta z ryba
Kasia, Szymborską (i poezję, i wycinanki) bardzo lubię, ale porównywać się do niej byłoby w moim przypadku kiepskim żartem.
no to kiepski zart mi wyszedl:)
Tobie nie, ale mnie by wyszedł:)