stuffed mice

Thames places: Flying Cloud.

Zaczynam nową serię: miejsca kawiarniane nad Tamizą. Często zupełnie nie chodzi w nich o jakość kawy czy herbaty. Są po prostu fajnie położone. Przyjemnie jest w nich odpocząć podczas spaceru wzdłuż rzeki, ale też sprawdzają się jako miejsce spotkań. I do wgapiania w przepływające łódki. Zaczynamy od Latającej Chmury w Teddington.

I’m starting a new series: Thames cafes. They’ll often have little to do with quality coffee or tea. They simply have cool locations. They can be treated as places to rest at during a walk along the Thames. But they’re also wonderful for meeting friends. And staring at boats passing by. Let’s start with the Flying Cloud at Teddington Lock.

Kawa tutaj jest wodnista, a ciasta nijakie. Ale siedzenie na tym patio “pod żaglami” wynagradza wszystkie kuchenne nieszczęścia.
Coffee here is watery and cakes indistinct. But sitting on this wooden patio, under “the sails” makes up for any kitchen misfortunes.

Po drugiej stronie rzeki wkraczamy na Thames Path (Ścieżkę Tamizy). My poszliśmy w prawo, do Kingston. Po drodze widzieliśmy to i tamto.
You’ll find Thames Path running along the other side of the river. We turned right and took a walk to Kingston. This is what we saw on our way.

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam wodę.
I don’t know about you but I just adore water.

5 comments
  1. oladios says: October 1, 20129:26 am

    Ja tez :) Mieszkam nad kanalem , uwielbiam spacerowac/jezdzic rowerem wzdluz niego . Podziwiac wszelkie rodzaje traw , ktore przy nim rosna , przygladac pasacym sie zwierzetom oraz przygladac sie niebu odbitemu w powierzchni wody – najlepiej , kiedy jeszcze ksiezyc widoczny jest dniem .
    Ciekawe gdzie jest dobra kawa w Londynie ; wybieram sie w ta srode i nie wiem , gdzie napoic druga polowke . Jesli nie znjde czegos ciekawego wyladujemy w sieciowkach , ktorych nie jestem fanka . Pozdrawiam Piekna Pania .

  2. wussup? says: October 1, 20126:09 pm

    Ostatnie – perełka. Uwielbiam takie zdjęcia, na których dla większości nie ma nic, a człowiek może się lampić i szczerzyć jak głupi do sera :)))

  3. Marta says: October 1, 20126:55 pm

    Śliczności. Muszę tam mojego żeglarza zaprowadzić, jakie zachwycające miejsce. Albo możemy się tam udać we dwie! Albo w czwórkę! Tylko kawę już wypić gdzie indziej.

  4. marta says: October 5, 20129:25 pm

    Oladios, jak wiem, że wiesz, mail do Ciebie dofrunął:) Mieszkanie nad kanałem – to dopiero musi być okazja do obserwowania wody! Ja też chcę!
    Wussup, ja lubię taką puchatą trawę:)
    Marta, bardzo chętnie! We dwie, w czwórkę, w ile na ścieżkę wlezie:)

  5. s t e f a n i a says: October 5, 20129:55 pm

    Immagine: if the coffee and cake were good, no one would ever leave from this place :-)

Submit comment