motywująco
do ruchu
hu hu hu
la la la
hop
hop
i
hop
list do Świętego Mikołaja
i co z tego
że zamiast kartki notepad
zamiast skrzynki email
nic nie jest już takie jak było
nawet Święty to Karol
a nie Mikołaj
-mówiłaś przez sen wczoraj
-tak?
-kładłem się i powiedziałem, że cię kocham, a ty przez sen odpowiedziałaś: “a ja cię kocham od dziewiątej do piątej”
-ja kupiłem mojej mamie “Stres w pracy” i ona była tak przejęta nie samą książką, ale tym, że dziecko się zmartwiło
-ja kupiłam mojej mamie “Dania z ziemniaków”
-Boże, jakie brzydkie kartki, po co je kupujesz? takie to mamy w domu!
-ale mojej mamie się spodobają, takie w zagranicznym języku i złote…
-ale ich jest w tym pudełku trzydzieści!
-no, tak, jedna na rok. na kolejne trzydzieści lat
-strasznie mi się wzrok pogorszył, w ogóle nie widzę jego mimiki!
-nie przejmuj się, ja nie dosłyszę na jedno ucho
dzisiaj miałem też rozmowę z naszym ulubionym przyjacielem: DJ Barney. ja go lubię i w
ogóle, ale on jest czasami taki głupi. na przykład dzisiaj w porze lunchu zaczął mówić:
-czy widziałeś ten youtube, na którym dziewczyna wyciska chłopakowi pryszcz na plecach, zatytułowany: “Największy pryszcz na świecie” i wyciska, wyciska, ten pryszcz jest coraz większy i ona już nie może i wymiotuje?
-nie.
-to wyślę ci
-ok
mess
he’s finishing his project, I’m finishing my contract
one day off
sleeping, café, laundry
bałagan
on kończy projekt, ja kończę kontrakt
jeden dzień wolnego
spanie, kawiarnia, pranie
Recent Comments