

nie potrafiłam się zdecydować, które ciasteczka upiec – duńskie maślaki, z przepisu podawanego przez pradziada – dziadowi i przez prababkę – babce, niezmiennie od pięciu pokoleń; czy też może zwyczajne cynamonowo-waniliowe. a więc zrobiłam jedne i drugie. nie bójmy się tego napisać, są zachwycająco dobre. I oby takie były dla Was te Święta!
Read More
Recent Comments