stuffed mice

before
Tag "photos"

Akurat kiedy planowałam moją ucieczkę z Londynu, z dala od Olimpiady, moja znajoma spytała czy miałabym ochotę popilnować z nią czyjegoś mieszkania w Kornwalii. “Tylko Marta, ja zamierzam dużo spacerować, więc lepiej bądź na to przygotowana” – z góry mnie ostrzegała. Nie mam nic przeciwko spacerowaniu. Tak więc wylądowałam w Wherrytown, tuż obok Penzance. I ta mała miejscowość była bazą dla naszych pieszych ekspedycji.
Nie zrobiłam wielu zdjęć i nie miałam okazji jeść “na mieście”. Moja znajoma nie lubi ani tego, ani tego. Tak naprawdę jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, więc bardzo często polegałyśmy na kompromisach. W każdym razie, pospacerujmy trochę po Kornwalii!

I was planning my escape from London, from the Olympics, when my friend asked if I’d be interested in joining her for a week of flat-sitting in Cornwall. “But I’m going to do a lot of walking, Marta, so be prepared” – she warned me. Walking was fine by me. And so I landed in Wherrytown, just outside Penzance. And that small place was the base for all of our walking expeditions.
I didn’t take many photos and wasn’t able to eat out much. My friend doesn’t like neither of these things. In fact, we’re complete opposites so had to rely on compromise more often than not. Anyway, let’s take some walks in Cornwall!

Ta mapa jest małym pomocnikiem. Skąd zaczynamy, dokąd iść będziemy:) Nasz pierwszy cel: Marazion i angielski odpowiednik Mont Saint-Michel: St Michael’s Mount (Wzgórze Świętego Michała).
This map is a little helper. Where we start and where we end up. Our first goal: Marazion and the English version of Mont Saint-Michel: St Michael’s Mount.

Spoglądamy za siebie i okazuje się, że nie tylko my wędrujemy.
We look back and it turns out that we’re not the only ones leaving Penzance.

Na wzgórzu leje, więc wszyscy kryją się, gdzie popadnie. My idziemy na kiepską kawę. Później decydujemy się nie odwiedzać ani zamku, ani ogrodów. Spacerujemy z dala od turystów.
It rains so everybody hides wherever they can. We have a worse than average coffee and decide not to visit either the castle or the gardens. We walk away from the hoards of tourists.

Wzgórze Świetego Michała jest wyspą pływową. Tak wygląda kiedy je opuszczamy (po lewej). A tak, kiedy je widzimy podczas naszej drogi powrotnej, kilka godzin później (po prawej). Bardzo podoba mi się, jak kamienna ścieżka przekształca się w cienką niebieską linię.
St Michael’s Mount is a tidal island. This is how it looks when we leave it (left). And how we see it on our way back a couple of hours later (right). I love how the path turns into that thin blue line.

A jeszcze bardziej podoba mi się, co w tym dniu robią inne dzieciaki;)
And I love to see what other kids are up to on a day like today;)

see comments



submarino – specjalność z Argentyny. Zamawiasz. Dostajesz szklankę gorącego mleka i batonik czekoladowy. Zanurzasz batonik. Mieszasz. I pijesz.
To powyżej, to moje jedyne argentyńskie submarino. Odmawiałam sobie, ile mogłam (w końcu i tak przedawkowałam węglowodany prawie każdego dnia). Skusiłam się w Havannie. I nie smakowało mi. Jednak wolę kakao.

submarino – Argentinian treat. You order. You get a glass of hot milk and a chocolate bar. You submerge the chocolate bar. Stir. And drink.
The one above is the only submarino I had in Argentina. I resisted it for as long as possible (I overdosed carbs on a daily basis anyway). I gave in to my temptation at Havanna. And I didn’t like it. It turns out I prefer cocoa.

see comments

Od dawna chcialam poznac lepiej nigeryjskie jedzenie. Czesto obgadujemy rozne dania z moja znajoma, ktora pochodzi z Lagos. Wczoraj nareszcie nasza rozmowa odbyla sie w Nigerii. Oddziale londynskim;)
Nigerian food has been something I wanted to get to know better for quite some time now. We often discuss certain dishes with one of my friends, who’s from Lagos. Yesterday our conversation took place in Nigeria. The London branch;)

Niewielkie miejsce, ktore odwiedzilysmy, to Asorock. Nazwa pochodzi od slynnego monolitu mieszczacego sie w poblizu stolicy Nigerii – miescie Abuja. Z jakiegos powodu, Asorock nazywa sie rowniez wille nigeryjskiego prezydenta.
The small place we visited is called Asorock. The name comes from the famous monolith rock near the capital of Nigeria – Abuja. For some reason, it’s also the name of the Nigerian president’s villa.

To prosta jadlodajnia, nic wyszukanego. Jednak serwuja tu autentyczne, tradycyjne potrawy. Ze zdziwieniem zauwazylam, ze nawet moj napoj – pragnienie gasi sie tutaj Super Malt, piwem imbirowym i napojami gazowanymi – wyprodukowano w Lagos.
Swoja droga, kolor moich paznokci to czysty przypadek.

It’s a simple eatery without much room for sophistication. But they serve authentic, traditional food here. I was surprised to discover that even my fizzy drink – in case you’re thirsty, your options are: Super Malt, Ginger Beer or fizzy drinks – was manufactured in Lagos. The colour of my nails is a pure coincidence, by the way.

Moja potrawa. Te wielkie kawalki, ktore przypominaja wygladem ziemniaki, to gesta zupa z jamu. Wiekszosc ludzi nazywa ja owsianka. Jam typu Puna, czyli jadalna bulwe pochrzynu, razem z ostrymi paprykami, pomidorami i cebula, gotuje sie w oleju z dodatkiem ziol i przypraw. Te male kawalki jedzenia z tylu to smazony plantan. Natomiast ryba to morszczuk gotowany w miksturze pelnej przypraw i pomidorow.
W Asorock podaje sie trzy porcje: mala, srednia i duza. Ta, ktora widzicie, jest mala. “To miara afrykanska” – wyjasnila znajoma i zadecydowala, ze mala porcja bedzie dla mnie w sam raz. I byla.

My meal. The main pieces that look like potatoes is yam pottage. Most people call it porridge. It’s puna yam cooked in oil, with a mix of hot peppers, onions and tomatoes, seasoned with herbs and spices. These tiny pieces just behind yum are fried plantain. And the fish is hake boiled in a spicy mixture.
Asorock portions come in three sizes: small, medium and large. This is a small portion. ‘They’re African sizes’ – explained my friend and decided that small would be just rigt. And it was.

Zjedzone! Po szybkim spojrzeniu na menu, zdecydowalam, ze czas na druga wizyte. Ale zanim ona nastapi, mam zamiar nauczyc sie przyrzadzac cos nigeryjskiego w domu.
Finished! After a quick look at the menu, I decided a second visit is due. But before it happens, I hope to learn to prepare something Nigerian at home.

see comments

myślałam, że już ozdrowiałam, więc poszłam biegać. teraz ja i moje przeziębienie zaczynamy kolejną rundę. no i kto dziś gotuje? lodówka pusta i nie, tutaj nikt nie dowozi sushi.

thought i was fine and then i went for a run. now me and my cold are back to where we started. and who’s cooking tonight? the fridge is empty. and no, they don’t deliver sushi here.

see comments

i can’t believe it’s been over two months since i took these. at The Barn, Annouchka, asked me for some photos for her website. she is a theatre director and needed something casual, headshots and maybe something less obvious. The Barn is a respite and, despite having been there as a photography teacher, i really wasn’t up for working-working. so i grabbed my reflector, asked for some help and decided to make it quick. it was a good exercise as after 20 minutes of shooting i realized one very important thing: when pre-visualizing, my first choice is classic portraiture, usually black and white. and when i was retouching these (among others) photos of Annouchka i decided: time to move away from this tendency of mine. let’s see what happens next.

see comments